o ciążowe słodkie naiwności

Z dużą dozą sentymentalnego, ironicznego uśmiechu słucha mi się teraz kobiet, które właśnie oczekują na swoje pierwsze dziecko. Uwielbiam to robić – słuchać je, obserwować ich podniecenie i radość w oczach, że oto stają się żywą legendą, doświadczają Cudu, który nie jest przecież dla wszystkich. Czekają. Nie mogą się doczekać. Potakują głową, oj tak, wiemy że będzie ciężko, szczególnie jak to pierwsze dziecko. Odwróci nasze życie o 180 stopni. Ale czy wiedzą co dokładnie oznaczają te słowa w praktyce?

Nie sądzę. Choćby miały w swym środowisku wiele znajomych mam, im tylko się wydaje że wiedzą i że są przygotowane. Bo przygotowanie najczęściej polega tu w większości na skompletowaniu wyprawki, w której połowa rzeczy jest i tak zbędna a z wielu rzeczy nie zdaje się sprawy (gdzie ja bym pomyślała kiedyś o zakupie dresu, czy wygodnych sportowych butów do spacerów z ruszającym się już dzieckiem?)

Ostatnio była u nas koleżanka, oczywiście w ciąży, która lubi wszystko planować, układać, porządkować w umyśle i życiu realnym. Jak każda stwierdziła, że ona wie już że to będzie rewolucja i że nie da się do tego przygotować. Jednocześnie powymieniała po kolei co i jak ona będzie robić z dzieckiem – spanie w jednym pokoju do góra 3 miesiąca życia, żadnego uzależniania go od siebie, karmienie tylko piersią, czas dla siebie…. taaak.

Uwielbiam ich słuchać. Są tak cudownie zakochane w świecie, który je zaszokuje.

Na szczęście ja jestem już w okresie po-szokowym. Z pełną (?) akceptacją tego co aktualnie dzieje się wokół i we mnie. Dlatego tak dobrze mi się na nie patrzy. Ale tylko patrzy. Nie wyprowadzam ich z błędu. Po co? Nie doradzam, jeśli same nie pytają o radę. No bo po co? Przecież to jest taki piękny świat 🙂

Reklamy

2 uwagi do wpisu “o ciążowe słodkie naiwności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s