Nestle Jogolino

20160811_151255 Nestle Jogolino,

banan-brzoskwinia, truskawka-malina

W ostatnim czasie dzięki uprzejmości Firmy Nestle i byciu w ich Klubie Zdrowystartwprzyszlosc, testowałyśmy z Em deserki jogurtowe Jogolino.  Tak na marginesie trzeba dodać że od kilku dobrych miesięcy jesteśmy ich wiernymi fankami, Em zjada codziennie jeden kubeczek Jogolino i choć okresowo nie akceptuje owoców bądź obiadów (na zmianę :P) to Jogolinem jeszcze nie pogardziła ani razu! Rodzina kusi mnie już dawno na odejście od nich i kupowanie zwykłych jogurtów dla dzieci typu: Danonki, Piątusie, Bakusie ale ja dla półrocznego z plusem malucha wolałam jeszcze jakoś płacić więcej (jedno opakowanie 4-pak kosztuje ok 10zł) a mieć produkt z odpowiednią dla malców ilością wapnia (Danonki ponoć zawierają zbyt dużą ilość dla dzieci poniżej roku, niektórzy pediatrzy zalecają je nawet dopiero od 3 rż).20160811_151349

Do testowania otrzymałyśmy 2 sześciopaki jogurtów o gramaturze jednego kubeczka 60g. Producent traktuje produkt jako zdrową i pożywną przekąskę np na spacerze czy między posiłkami (tu duży plus że nie trzeba przechowywać ich w lodówce, więc czy na spacer czy na wyjazd deserki są bardzo wygodne); my z racji tego że zawsze jemy je na drugie śniadanie, dalej potraktowałyśmy je jako posiłek… no i niestety jak dla Em nieco zbyt mały. W tym wypadku zdecydowanie wolimy kubeczki 100g.

Każde z 6-paków zawierało 2 różne smaki. Jeden z nich smaki: malina i truskawka, a drugi banan i brzoskwinia. Ten pomysł uważam za bardzo trafiony i dużo lepszy niż 4-paki o jednym smaku, który już w 4 dniu się Em zaczynał nudzić. Teraz mając jedno opakowanie mogłam bardziej urozmaicać smakowo nasze śniadanka.

Oczywiście, że Em bardzo smakowały wszystkie wersje Jogolino nie będę wspominać, bo jest to dość oczywiste (jako wierna fanka nigdy by przecież żadnym nie pogardziła 😉 W dobrym smaku i wygodnym opakowaniu Em znów wzbogacała się zatem w tak potrzebny młodemu organizmowi wapń, cynk i magnez.

W przeciwieństwie do „zwykłych” jogurtów, w których też przecież znalazłybyśmy te potrzebne organizmowi minerały, Jogolino są duużo poręczniejsze i bardziej ‚pakowne’ (np do torebki). Zwykłe jogurty przez trzymanie ich w lodówce nie od razu nadają się też do zjadania, a kto by to przewidział kiedy Em zacznie ścigać Mały Głód, on u niej przychodzi zawsze tak znienacka, a Em nie ma cierpliwości przebywać z nim dłużej niż czas potrzebny na nabranie pokarmu na łyżkę i wsadzenie jej do buzi 😀 Ech, tak ciężko będzie się nam z nimi rozstać…

Bez tytułu
Źródło: zdrowystartwprzyszlosc.pl
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s