Słabości ciążowe i dalsza walka o imię

27tydzień i 2 dzień. 985g żywej wagi. Czysta radość.

Trochę teraz ślepnę przez tą ciążę, bo organizm obciążony a ja jeszcze „obciążona” cukrzycą. Martwię się tym bardzo bo mam już problem nawet z czytaniem książki, a teraz było to moją ulubioną rozrywką. Mam nadzieję i modlę się o to codziennie aby po porodzie wszystko powróciło do normy… Inaczej już chyba nigdy nie zdecyduję się na rodzeństwo dla Ciebie… ze strachu przed ślepotą.


Poza tym jakoś sobie radzę. Ciągle mi słabo i duszno w sercu. Postoję kilka chwil w kościele czy na poczekalni i już mam miękkie nogi i słabo w głowie, ale to nie jest najważniejsze. Bo przejdzie a ja dam radę jeszcze jakoś to przetrzymać, choć czuję się trochę jak stara babcia która nie może nigdzie dojść bo zaraz się jej coś dzieje 😉
Nogi też drętwieją. I to jak. W nocy już nie wiem na którą stronę i pod jakim kątem się obrócić, żeby móc usnąć bez bólu. 1stopień pod niewłaściwym kątem i już boli brzuch. No to 2stopnie w drugą stronę i nie czuję nogi bo tak mnie boli. Po próbie nr 3 zaczyna mnie gnieść serce.. i w ten cudowny sposób mija noc za nocą. A mówią że to teraz się mam wysypiać bo potem mi nie dasz 😉

Właśnie skończył się długi weekend czerwcowy, a Ty dałaś w nim nieźle popalić. Kopałaś jak najęta – widać że rozrywkowa dziewczynka jesteś, no chyba że tak się cieszyłaś z ciągłej obecności tatusia przy sobie. Tatuś chodzi tylko i żartuje (tzn ja mam nadzieję że to zart :P), że on będzie się Tobą opiekował od 2rż jak będzie można z Tobą psocić, rozmawiać i bawić się. Przewijać po kupkach brzydzi się tak śmiesznie że jak ktos mu o tym wspomina robi tak nieziemsko śmieszną przerażoną (bez udawania) minę, że nie da się tego wytrzymać 😀 Ubierać też Cię mówi nie chce, bo będę mu się darła że źle dobiera kolory. No generalnie na wszystko co straszne (bo nowe, a jeszcze robione na żywym tak maleńkim organizmie) mówi nie. Ale zobaczymy.

Walka o imię dla Ciebie nadal trwa. Dziadek P. powiedział że kupi Ci piękne łóżeczko jeśli tylko damy Ci na imię Weronika. I tatuś też się teraz uparł. A ja już głupieję dokumentnie. Wybrać to jedno, jedynie, ten jeden i moze ostatni raz, spośród tylu różnych pięknych imion- przed ciążą w ogóle nie sądziłam że może być to aż tak problemowe….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s